A tak u nas wygląda niedziela:) Bliźniaki poszły na południową drzemkę, a my pykamy w gierki, ojciec - wielozadaniowo - próbuje doczytać gazetę, na którą nie miał czasu przez cały tydzień. I pijemy - kawka, gorąca czekolada...
I jeszcze w temacie jedzeniowym.... czy się podzielą???
Łukasz... Nie poznałam, pomyliłam w pierwszym momencie, ale dzieci dzieci, Antoś i ten Józio spod tego stołu, jakbym Tośkę ( tyle że ją wiecznie głodną) widziała "a co tam macie? Trzeba się dzielić!" Piękna ta wasza Niedziela :)
OdpowiedzUsuńNie mów, że pomyliłaś go z Bogdanem... to by już byłą druga osoba...:)
UsuńDokładnie ;)
UsuńWspaniała,rodzinna niedziela:)
OdpowiedzUsuń