Dom jest moim azylem. Tu czuję się na swoim miejscu. Wierzę, że moim zdaniem jest wziąć w garść swoje życie i wycisnąć z niego wszystkie soki, nie oczekując, że ktokolwiek zrobi cokolwiek za mnie. Z kolejnymi latami, życiowymi doświadczeniami utwierdzam się w przekonaniu, że nie da się uciec od odpowiedzialności za siebie i za to, co się stworzyło. W tej kwestii lis miał rację: "stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś". Nowe nasze doświadczenie to edukacja domowa! Jest trudno, odpowiedzialność czasem mnie przytłacza i przyprawia o ból, ale jednocześnie daje satysfakcję i poczucie, że to jest TO!