poniedziałek, 29 lutego 2016

młotek



Maria (lat 3): Mamo, a Franek jest Thor*. A ja jestem młotek Thora.

(Kochana! Wie, jak się  ustawić!
Skąd Maria zna Thora? Pytajcie Ojca.)



*Thor to bohater kultowego komiksu Marvela.

piątek, 26 lutego 2016

okulary





Jesteśmy rodziną okularników. Okulary noszę ja i mój mąż od niedawna. Okulary noszą chłopcy - Janek i Franek. Udało się na razie dziewczynom, choć Marysia zachowuje się podobnie jak Franek przed ekranem, więc myślę, że ma podobną wadę. Także bliźniaków czeka wizyta u okulisty - są wcześniakami, a więc obciążeni różnymi możliwościami.

Franek ma sporą wadę - +4. Dlatego nosi okulary i ich nie zdejmuje. Widocznie potrzebuje. No ale jak to chłopcy - ostatnio jednak zdjął i - choć on jest Panem Porządnickim i rzeczy odkłada na właściwe im miejsce - pod wpływem fascynacji starszym bratem, który jest bałaganiarzem, położył okulary na podłodze. A potem zaczął siłowanki z rzeczonym starszym bratem. Z okularów miazga. Nie do naprawienia! Nie mogę odżałować, bo pasowały mu doskonale.

Więc okulista. I ja pierwszy raz publicznie wyciągająca aparat.

Okulary "Spiderman" za 390zł - chyba oszaleli!

Nie chcę tych okularów...

Jeszcze słówko o Panu Porządnickim. Otóż o owego okulisty stoi stoliczek i karteczki do kolorowania. Co robi Franek - najpierw układa kredki w przegródkach według typów (grubości kredki). Koloruje nie wyjeżdżając poza linię. Potem składa swoją kolorowankę równiutko na pół, a potem zasuwa krzesełko. No ideał! Ale bałaganem w pokoju się nie przejmuje - chyba że jest to jego kącik z autkami - te stoją równiutko i wg wzrostu.

piątek, 19 lutego 2016

kurs



Lubie robić zdjęcia. Od dawna marzyłam o dobrym aparacie. Kupiłam sobie lustrzankę w tym dniu, kiedy trafiłam do szpitala przed urodzeniem bliźniaków. Od tego czasu minęło już tyle czasu, a ja ciągle się uczę obsługi tego sprzętu. Zaczęłam też internetowy kurs fotografii. Już się czegoś tam nauczyłam:) To prace z zadania domowego  na kurs:) Na razie uczymy się kadrowania. W życiu bym nie powiedziała, że to może być tak trudne:)

Józek




A swoją drogą, jak robiłam te zdjęcia, to nie mogłam wyjść z podziwu, jak błyszczy podłoga. Normalnie jakbym dziennie traktowała ja polerką:)




Gryzie Antka w paluchy...



Antek



Oczywiście ostrością trafiłam w koc, ale... jak on tutaj patrzy...!!!!



niedziela, 7 lutego 2016

małżeństwo



Franek w przypływie radości (jest raczej typem malkontenta): A ja się ożeniłem!
Ja: A z kim?
Frank radośnie: A z Dominikiem...
(po chwili...) i jeszcze z Wojtkiem, Filipem i Tymkiem.

No to mamy w domu wywrotowca.



sobota, 6 lutego 2016

mecze




Janek: Mamo, a czy w Niebie będziemy żyli?
Ja: Tak, będziemy żyli wiecznie.
Janek: A Ty wiesz, że w Niebie mecze są też w niedzielę?



Zdjęcie: nieoceniona Mirka Wybraniec:)