wtorek, 31 maja 2016

sąsiadeczka




W okresie letnim nasz ogródek to wielki plac zabaw dla naszych i  sąsiadów dzieci. W sumie sześcioro naszych i jeszcze czworo sąsiednich:) Bardzo mnie ten rwetes na ogródku cieszy. Dom bez dzieci nie jest domem. Nie wiem, co zrobię, jak mi to wszystko powyrasta....


Elena


1 komentarz:

  1. Jak powyrastają,to można zawsze rodzinę zastępczą założyć:))) Albo na wnuki czekać;)

    OdpowiedzUsuń