środa, 16 marca 2016
szczera
Szczera do bólu Maria (lat 3): Mamo, jesteś śkliczna! Kocham Cię. Dzisiaj.
Gdybyście się zastanawiały, dlaczego Maria wygląda jak Hanibal Lecter w swojej masce, to dodam tylko, że wariowała i ma rozwalony łuk brwiowy. Niczego jednak bliskie spotkanie z metalowym elementem kanapy jej nie nauczyło - jak widać - wygłupia się nadal.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Ałć! Dzieci
OdpowiedzUsuń... żekłabym, ale to nie do końca tak. Przyznam się... Dwa dni temu zjechałam z klatki schodowej na piszczelach. Skutki? Szyna do kolana na dni 10 i kule. A ponieważ kule niewygodne to sobie z tosią na kolanach po domu na krześle z kółkami jeżdżę, ale nie o tym. Kuba z Jankiem jak mnie po powrocie ze szpitala zobaczyli to stwierdzili że fajowo bo przez te 10 dni to do ich pokoju na poddaszu na pewno wchodzić nie będę, sprzątać nie trzeba... a tu proszę, już po pierwszej dobie do góry na kolanku na dół na pupie ;D
Boszka, matki to są jednak mega upierdliwe - "na kolanku, na pupie" :):):)
UsuńNo i współczuję Ci tych spraw z nogą. Obyś szybko zdrowiała!!!
OdpowiedzUsuń