Józek - podobnie jak i Marysia - ma korespondencyjnego przyjaciela z Warszawy, Eryka. Wymieniają się listami regularnie od kilku miesięcy. Józek nie lubi pisania po śladzie, ale list do Eryka zawsze wysmarowuje chętnie - tym samym bezboleśnie ćwicząc rękę i pisanie po śladzie (ja piszę ołówkiem, on poprawia mazakiem). Chłopcy przesyłają sobie też zadania do zrobienia....:)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz