środa, 7 października 2015
czas mierzony
Od dwóch miesięcy odmierzam starannie czas.
Etykietami na butelkach z pokarmem matki:
....
"M.Mo. 7.10.2015, godz. 8.00, 60 ml"
"M. Mo., 7.10.2015, godz. 12.00, 60 ml"
....
Biletem z parkingu przyszpitalnego:
...
"5.10.2015, wjazd: 12.58, wyjazd: 15.18, opłata: 7,50"
"6.10.2015, wjazd: 13.15, wyjazd: 15.34, opłata: 7,50"
"7.10.2015, wjazd: 13.07, wyjazd: 15.24, opłata: 7,50"
...
A co my dzisiaj mamy - wtorek czy środę? Siódmy czy ósmy? - nie zdarza mi się pomyśleć. Czas ma swoją wagę, czas ma znaczenie. W zasadzie jest to bezczas. Bo to czas, BEZ Tego, który być powinien.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz